Z Wysp gotuje: Zupa bez nazwy!

W życiu każdej matki przychodzi taki moment, kiedy zaczyna się zastanawiać nad dietą dziecka. Jezu, jak to zabrzmiało! Bardzo, bardzo poważnie, co? Jakbym mówiła o dodatkowych lekcjach języka chińskiego dla Małej Mi.
A przecież chodzi tylko o przepis na zupkę dla dziecka, ot co! Nie znam nikogo, kto gotuje lepsze zupy niż mój Tato. Jest w tym mistrzem a jego pomidorówka bije na łeb wszystkie inne.
Do rzeczy.
Poniżej znajdziecie przepis na zupkę dla dziecka. Nie ma tytułu, nazwy jakiejś, ale zapewniam Was, że smakuje najlepiej.
To jak?
Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na obiad albo (nieszczęśliwie) nie ma kto Was w nim wyręczyć, proponuję: Zupę bez nazwy.
Składniki:

2 marchewki
Pół pietruszki
Korpus

2 ziemniaki
2 łyżki śmietany


Przygotowanie:



1. Do wrzącej wody wrzucamy korpus.
2. Marchew, pietruszkę i ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i wrzucamy do gotującego się mięsa.
3. Na sam koniec zagęszczamy dwiema łyżkami śmietany.

Prawda, że proste?

Smacznego!

M.

No comments: